Blizna po cesarskim cięciu? - Jak o nią dbać?

 Gdy zaszłam w ciążę logiczne dla mnie było, że podobnie jak pierwsze dziecko również następne urodzę siłami natury. Jednak moje wyobrażenie zaczęło się zmieniać po kolejnych wizytach u lekarza i wskazań do tego, że będzie jednak inaczej. 

I tak też było. Drugi poród zakończył się cesarskim cięciem, a ja miałam pewność, że moje dziecko jest zdrowe i wszystko (mimo pewnych komplikacji) przeszło pozytywnie, a mi na wspomnienie tego cudownego momentu została pamiątka w postaci blizny. 

Na samym początku rana była u mnie dosyć szeroka. Bezpośrednio po cięciu cesarskim ma się założone na nią szwy i zakryte jest wszystko opatrunkiem, który pomaga zasklepić się ranie. Na szczęście mamy już teraz takie opatrunki, które chronią ranę nawet przed wodą i pozwalają na jej zamoczenie bez obaw, że dotrze ona do rany. W siódmej dobie usunięto mi szwy i zalecono już moczenie rany. Ja każdorazowo odkażałam ranę Octeniseptem zachowując wszystkie środki higieny, dzięki czemu rana szybko i bez  komplikacji się goiła. 

Na początku po zdjęciu szwów rana miała różowe zabarwienie, które z czasem zaczęło blednąć. I właśnie po zdjęciu szwów rozpoczęłam jej pielęgnację.  Na samym początku fizjoterapeuta, który był w szpitalu poinstruował mnie i pokazał w jaki sposób należy mobilizować bliznę. 

Dodatkowo prócz mobilizacji zalecane jest stosowanie preparatów na blizny po cesarskim cięciu, których zadaniem jest pobudzenie procesu gojenia się rany, zmiękczenie i rozjaśnienie jej. 

Jednym z najbardziej znanych i polecanych jest  Contractubex. 


Preparat Contractubex jest regularnie zalecany przez lekarzy na całym świecie w ponad 60 krajach a skuteczność produktu została udowodniona w badaniach klinicznych. Takiemu produktowi warto zaufać. 
 Powoduje on, że blizna goi się w możliwie najlepszy sposób i w końcowej fazie leczenia staje się prawie niewidoczna. Dodatkowo skóra w tym miejscu jest miękka i delikatna. Ten żel to kombinacja 3 składników alantoiny, heparyny i wyciągu z cebuli, które działają łagodząco i przeciwzapalnie. Żel należy stosować, poprzez nakładanie i masowanie blizny kilka razy dziennie przez kilka miesięcy. Nakładanie preparatu należy rozpocząć od środka blizny i kolistymi ruchami wcierając żel kierujemy się do jej brzegów.


Po systematycznym stosowaniu żelu blizna po cc zaczęła blednąć i widać było jej znaczącą poprawę. Jestem przekonana, że stosując go dalej blizna stanie się prawie niewidoczna i z niecierpliwością na to czekam. W tym miejscu chcę Wam również powiedzieć, że preparat z powodzeniem sprawdza się również do leczenia blizn m.in.. po oparzeniach, skaleczeniach czy po laseroterapii tatuaży. 

Dbanie o swoje ciało jest ważne, bo ma to później odniesienie do dobrego samopoczucia i radości.

A Wy macie jakieś wspomnienia z bliznami? Jak sobie z nimi radziłyście?

Wspaniałego dnia ;)

Kasia

Komentarze

  1. Mam sporo wspomnień z bliznami niestety. Wielką bliznę mam na głowie, po wypadku samochodowym wiele lat temu. Konsekwencją tego są problemy z kręgosłupem, co jakiś czas muszę iść na rehabilitację, bo ćwiczeniami nie daję rady sobie pomóc. Mam też bliznę po cesarce, to już mimo wszystko lepsze wspomnienie. Bliznę po cesarce zaczęłam mobilizować dopiero jakieś 2 lata po porodzie, kiedy trafiłam do fizjoterapeutki uroginekologicznej (na szczęście!). Powinno się więcej pisać i mówić o tym, że każdą bliznę warto mobilizować. Używam contractubexu, uważam że to jest bardo dobry preparat, no i lek a nie kosmetyk, więc ma silniejsze działanie. Ważne, że mimo zawartości wyciągu z cebuli nie śmierdzi :) Efekty? Super! Wygładzona, wypłaszczona, zdecydowanie mniej widoczna blizna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą całkowicie. Najważniejsze, że wszystko u Ciebie dobrze się skończyło.

      Usuń
  2. Problem wielu kobiet, dobry wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie używam tego żelu :) Jest też świetny na blizny potrądzikowe i na rozstępy!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza