Mały luksus pod prysznicem z kremowym żelem pod prysznic i do kąpieli Creme Shea Butterfly - Treaclemoon
Czasem nie potrzeba drogich perfum ani wizyty w SPA, żeby poczuć odrobinę luksusu. Wystarczy ciepła woda, kilka spokojnych minut tylko dla siebie i kosmetyk, który otula zapachem oraz pielęgnuje skórę. Creme Shea Butterfly marki Treaclemoon, który znalazłam w ostatnim pudełku Pure Beauty potrafi zamienić zwykły prysznic w relaksujący rytuał. Już od pierwszego użycia daje poczucie komfortu, miękkości i przyjemnego „domowego ciepła”.
Żel zamknięty jest w estetycznej, wygodnej butelce, która dobrze leży w dłoni i bez problemu sprawdza się pod prysznicem. Opakowanie jest proste, ale przyjemne dla oka. Kojarzy mi się z delikatnością i kremową pielęgnacją. Duża pojemność sprawia, że produkt starcza na długo, co jest sporym plusem przy codziennym użytkowaniu.
Żel ma kremową, gęstą konsystencję, która łatwo rozprowadza się na skórze i dobrze się pieni. Już niewielka ilość wystarcza, by dokładnie umyć ciało. Żel skutecznie oczyszcza, a jednocześnie nie powoduje uczucia ściągnięcia czy przesuszenia skóry.
Dzięki zawartości masła shea skóra po kąpieli jest wyraźnie miękka, gładka i przyjemna w dotyku. To szczególnie ważne dla osób z suchą lub normalną skórą, które po myciu często sięgają od razu po balsam. W tym przypadku potrzeba dodatkowego nawilżenia jest zdecydowanie mniejsza.
Zapach to zdecydowanie jedna z najmocniejszych stron tego żelu. Jest ciepły, kremowy i lekko słodki, z wyczuwalnymi nutami masła shea, wanilii i delikatnej słodyczy. Aromat nie jest duszący ani sztuczny. Raczej otulający i relaksujący. Idealnie sprawdza się wieczorem, kiedy zależy nam na wyciszeniu i chwili tylko dla siebie. Zapach utrzymuje się na skórze jeszcze jakiś czas po kąpieli.
Ten kosmetyk to idealny wybór dla osób, które cenią sobie komfort, przyjemność zapachu i delikatną pielęgnację. Nie jest to zwykły żel „do mycia”, ale kosmetyk, który sprawia, że codzienna kąpiel staje się małym rytuałem relaksu. Dlatego jeśli lubisz kremowe, otulające aromaty i chcesz, by Twoja skóra po prysznicu była miękka i zadbana to ten produkt zdecydowanie zasługuje na uwagę.
A Wy miałyście okazję go poznać?
Kasia
*wpis powstał we współpracy z marką Pure Beauty



Komentarze
Prześlij komentarz