Łagodzenie i ulga, czyli balsam łagodzący do ciała - Physiogel
Zimą moja skóra jest skóra sucha, napięta, zaczerwieniona i… błaga o ulgę. Nie pomaga szybkie nawilżenie, a każdy dotyk wydaje się być za ostry. To właśnie dla takich chwil powstał łagodzący balsam Physiogel którego zadaniem ma być uczynienie z codziennej pielęgnacji coś więcej niż zwykłe smarowanie ciała. Ma przynosić ulgę, łagodzić podrażnienia i odbudowywać to, co naruszone przez czynniki zewnętrzne albo wewnętrzne napięcie skóry.
Balsam dostępny jest w dużej 400 ml butelce z pompką, co zdecydowanie ułatwia aplikację. W szczególności gdy skóra swędzi i nie chce współpracować. Konsystencja jest lekka, ale jednocześnie bogata w składniki odżywcze, które szybko się wchłaniają bez pozostawiania tłustej warstwy.
Sercem tego balsamu jest technologia BioMimic® opracowana tak, aby odtwarzać strukturę naturalnej bariery ochronnej skóry. Zawarty w niej kompleks najważniejszych lipidów, w tym Palmitamide MEA (PEA), pomaga wzmocnić barierę hydrolipidową skóry oraz ograniczyć stany zapalne i swędzenie.
W swoim składzie zawiera też m.in. glicerynę, która przyciąga i zatrzymuje wilgoć w naskórku. Wtedy skóra staje się miękka i elastyczna. Masło shea, które ma działanie kojące i może wspomagać regenerację podrażnionej skóry oraz skwalan i betainę, które dopieszczają skórę, zmiękczając ją i poprawiając jej komfort.
Balsam najlepiej nakładać na oczyszczoną skórę dwa razy dziennie, delikatnie wmasowując aż do wchłonięcia. Dzięki lekkiej formule nie zatyka porów ani nie zostawia tłustej warstwy, więc szybko poczujesz ulgę nawet po jednym użyciu.
Choć produkt jest skierowany głównie do ciała, to tak jak jest u nas, gdy borykamy się z suchą, swędzącą i podrażnioną skórą zauważyliśmy, że efekt kojący na skórę jest szybki, a skóra po regularnym stosowaniu staje się nawilżona, gładsza i ukojona.
Balsam skuteczne złagodził podrażnienia i zaczerwienienia na skórze, długotrwale ją nawilżył i odbudował barierę ochronną skóry. Należy pamiętać, że jest bezzapachowy i odpowiedni nawet dla bardzo wrażliwej skóry. W jego stosowaniu potrzebna jest regularność, bo efekty głębokiej regeneracji wymagają czasu, a pojedyncze użycie nie zdziała „magii” po silnym podrażnieniu.
Balsam świetnie sprawdza się u osób szukających ulgi przy zaczerwienieniach i swędzeniu, bez ryzyka dodatkowego podrażnienia. Działa zarówno jako codzienna pielęgnacja, jak i sposób na ukojenie podrażnionej skóry.
A Wy mieliście okazję go poznać?
Kasia
*wpis powstał we współpracy z marką Pure Beauty



Komentarze
Prześlij komentarz