środa, 15 listopada 2017

Pomysły na prezent od My Gift Dna

Szał zakupowo - prezentowy rozpoczyna się na dobre... Listopad, to właśnie ten miesiąc, kiedy zaczynamy rozglądać się za prezentami na Mikołajki i nadchodzące święta. Sama lubię usiąść na spokojnie i zastanowić się nad prezentem, który będzie wyjątkowy i z którego obdarowana osoba będzie się cieszyć i z którego będzie korzystać ;)

Firma My Gift Dna od razu przykuła moją uwagę, gdyż wśród szerokiego asortymentu każdy znajdzie coś dla siebie i na każdą okazję ;) A do tego są to prezenty personalizowane, z możliwością indywidualnego nadruku lub graweru! Cóż chcieć więcej!!! 

Wybór jest naprawdę spory - od portfeli, notesów, kalendarzy, poprzez szklane, grawerowane tace, kufle, gadżety kuchenne czy dekoracje do pokoi ;) Na szczęście łatwo możemy się zainspirować i odnaleźć interesującą nas propozycję prezentową dzięki pogrupowaniu asortymentu zarówno na kategorie, jak i okazje, które wynikają z rocznego kalendarza ;)

Jesteście ciekawi co mi wpadło w oko??? Przyznam szczerze, że długo zastanawiałam się co wybrać, bo wśród tylu niebanalnych pomysłów trudno się zdecydować...

Jednakże znając upodobania mojego męża wybrałam pasujące do niego - praktyczne i wyjątkowe prezenty...

Pierwszym z nich jest grawerowany Pendrive  o pojemności 8 GB wykonany z drewna bambusowego. 


Mój mąż jako maniak komputerowy z pasji i zawodu zawsze ma przy sobie multum gadżetów technologicznych, które uwielbia!!! Ciągle też dokupuje kolejne dyski pamięci i pendrive, gdyż tego zawsze mu brakuje. Ten wyjątkowy gadżet na pewno przeznaczy na nasze wspólne i rodzinne wspomnienia... Czyż nie jest wyjątkowy???



Drugim prezentem jest wyjątkowa deska do serów! Mój mąż jest smakoszem serów i od dawna chciałam mu sprezentować taki prezent!!! Teraz będzie ona ubogacała nasz stół, bo patrząc na nią od razu się uśmiecham ;)


Deska kryje w sobie schowek, w którym znajduje się nożyk, widelczyk i otwieracz do wina - zestaw idealny i to wszystko pod ręką ;) Wystarczy ją obrócić i voila!!!



Czyż nie jest cudowna i wyjątkowa? Z pewnością będzie królowała na stole i nikt obok niej nie przejdzie obojętnie ;) Jej wymiary wynoszą 18,7 x 3,6 cm. Może nie jest zbyt duża, ale poszczególne gatunki serów, które serwujemy idealnie się na niej mieszczą, a znikające kawałki odkrywają jakże prawdziwą zasadę małżeńską z przymrużeniem oka;) 


Jeśli rozbudziłam w Was wodze wyobraźni i kreatywności to powiem Wam, że jest to namiastka tego, co możecie znaleźć na stronie MyGiftDna ;)

Ja uwielbiam sprawiać innym niebanalne i wyjątkowe prezenty i to na każdą okazję, bo życie jest tak krótkie, że trzeba się wzajemnie rozpieszczać i celebrować każdą chwilę dzieląc się radością i szczęściem ;)

A co Wy sądzicie o takich prezentach?

Kasia

sobota, 11 listopada 2017

Nowości kosmetyczne ostatniego tygodnia

Kochani,

W ten sobotni wieczór zapraszam Was na przegląd nowości z ostatniego tygodnia ;)

Chyba każda kobieta lubi być zaskakiwana ;) Ja w tym tygodniu zostałam zaskoczona aż kilkukrotnie ;) Dzisiaj pokażę Wam niespodzianki ze świata beauty, które zagościły u mnie i czekają na testowanie ;)

Pierwszą z nich jest przesyłka od marki Nivea ;) 



Kolejny miesiąc - kolejne nowości do testowania ;) Tym razem są to dwa produkty do stylizacji włosów ;) Lakier  i pianka regenerująca ;) Teraz żadne kosmyki nie mają szans ;)



Totalną niespodzianką była również przesyłka od Delia Cosmetics ;)



Jej ciężar świadczył o tym, że w środku znajduje się wiele dobra i tak też było ;) Paczka była wypchana kosmetykami aż po same brzegi ;)


A co będę teraz testować? 

- Woda micelarna do twarzy i okolic oczu
- Mleczko do demakijażu twarzy i okolic oczu



- Płyn dwufazowy do demakijażu do cery wrażliwej
- Płyn dwufazowy do demakijażu okolic oczu i ust



- Olejek hydrofilowy do mycia i oczyszczania twarzy i okolic oczu
- Żel do mycia twarzy i okolic oczu



- Mgiełka tonizująca do twarzy, szyi i dekoltu



Ostatnia paczuszka to moje zamówienie, a w niej zestaw owalnych pędzli do makijażu ;)

Od jakiegoś czasu chodziły te pędzle za mną i bardzo chciałam je wypróbować, więc teraz zabieram się do ich testowania ;)






Co sądzicie o moich nowościach? Przykuło coś Waszą uwagę?

Pozdrawiam cieplutko ;)

Kasia

środa, 8 listopada 2017

Linia kosmetyków Nivea - Essentials Urban Skin Detoks - 1 minutowa maska, ochronny krem na dzień i na noc

Kochani,

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o linii kosmetyków marki Nivea, a jest nią linia  Essentials Urban Skin Detoks w skład której wchodzi:

- 1 minutowa maska Detox + Oczyszczanie
- krem na dzień Ochrona
- krem na noc

Jednominutowa maska Essentials Urban Skin Detoks to kosmetyk po którego sięgnęłam jako pierwszy ;) Na samym początku zachwycił mnie skład kosmetyku, który zaraz na drugim miejscu (za wodą) zawiera białą glinkę co jest na ogromny plus ;)




Produkt o pojemności 75 ml możecie zakupić za ok. 17 zł. Aplikacja maski nie sprawia żadnego problemu. Jej stosunkowo gęsta konsystencja z zatopionymi drobinkami peelingującymi z łatwością rozprowadza się po twarzy - nie spada, nie ześlizguje się - czego chcieć więcej?




Maska już od pierwszego użycia mnie zachwyciła. Po aplikacji skóra jest świetnie oczyszczona, nawilżona i wygładzona. Przyjemne uczucie chłodzenia sprawia, że maska stanowi pewną formę odprężenia dla twarzy po całym dniu ;) Dodatkowo ten efekt potęgują zatopione w niej drobinki. Świetnym chwytem jest to, że maska jest 1 minutowa!!! Oj długo czekałam na taki produkt. Niestety, w codziennym życiu nie zawsze mam czas 15 - 20 minut na nałożenie maski, a w ciągu tygodnia zdarzają się takie dni, że czuję, iż mojej skórze potrzebna jest maska. Teraz mam ten problem z głowy, a skóra jest odświeżona i oczyszczona - tak, jak mi na tym zależy ;)

Drugim produktem z linii Urban Skin Detox jest ochronny krem na dzień z kwasem hialuronowym, antyoksydantami i ekstraktem z bio zielonej herbaty.




Krem ma bajeczną, a raczej pistacjową konsystencję w formie żelowej. Coś innego w porównaniu ze znanymi mi od lat kosmetykami Nivea, których konsystencja jest gęsta i bogata. Ten krem ma lekką formę, a działanie? Bardzo zbliżone do jego poprzedników. Bardzo dobre nawilżenie cery i delikatne odczucie chłodzenia daje mi poczucie odświeżenia, co bardzo mnie satysfakcjonuje ;)




Ostatnim produktem z tej serii jest żel - krem na noc. Jego konsystencja zbliżona do kremu na dzień ma formę żelowego budyniu ;) Podczas aplikacji szybko się wchłania pozostawiając skórę bardzo dobrze nawilżoną.




Ten krem na prawdę bardzo dobrze spisuje się w swojej roli. Po nocy, gdy ma czas popracować z moją cerą jest ona ujędrniona, wygładzona i pełna witalności. Odświeżenie skóry jest tutaj widoczne gołym okiem co dla mnie jest bardzo dobrą rekomendacją co do jego działania.



Muszę przyznać, że całą serię można uznać za bardzo udaną, choć nie ukrywam, że z tych trzech produktów najbardziej jestem zadowolona z maski ;)

A jakie są Wasze wrażenia?

Kasia

poniedziałek, 6 listopada 2017

Szampon do włosów z nafta kosmetyczną i ekstraktami z jajka, cytryny i drożdży

Jesienny czas staje się znów wymagający dla pielęgnacji moich włosów, dlatego też sięgnęłam po szampon marki New Anna Cosmetics, aby zadbać o ich kondycję w ten wymagający czas. Obecnie w krakowskim powietrzu jest tyle zanieczyszczeń, które wnikają we włosy, że odpowiednia ich pielęgnacja jest wręcz wskazana. 

Jakiś czas temu otrzymałam ten szampon od portalu Ambasadorka - Kosmetyczna i dzisiaj chciałabym Wam o nim opowiedzieć.


Szampon do włosów z naftą kosmetyczną, drożdżami, ekstraktami z jajka i cytryny polecany jest do włosów normalnych i z tendencją do przetłuszczania się. Bogate w witaminy i minerały składniki aktywne, nawilżają, regenerują i odżywiają włosy, szczególnie po użyciu silnych produktów do stylizacji włosów. Szampon przywraca im zdrowy wygląd, naturalny blask i delikatnie unosi je od nasady.



W przyciągającym wzrok opakowaniu i wygodnym dozowniku w formie pompki skrywa się szampon o bardzo świeżym zapachu. Podczas aplikacji kosmetyk dobrze się pieni, a podczas mycia włosy się nie plączą. Po umyciu skóra głowy jest oczyszczona, a włosy są miękkie i z ogromną łatwością się rozczesują. Czuć, że są one nawilżone, a to co najbardziej mnie zadziwiło, to ich naturalny blask! Włosy przestały być matowe i na prawdę pięknie się prezentują! Są sprężyste i wygładzone. Powiem Wam szczerze, że przed pierwszym użyciem zastanawiałam się, czy szampon nie obciąży moich włosów. Na szczęście tego nie robi, a włosy są na prawdę w bardzo dobrej kondycji. 


Jestem bardzo zadowolona z tego produktu, bo wszystko to, czego oczekuję od szamponu, to ten kosmetyk mi to daje.

A Wy miałyście okazję poznać ten produkt?

Całuski ;)

Kasia 

piątek, 3 listopada 2017

Moja jesień pachnie z Allverne...

Czy Wy też w ten jesienny czas otulacie się zapachami???

Ja osobiście nie wyobrażam sobie jesieni bez kubka gorącej herbaty, ciepłego koca i dobrej książki oraz co najważniejsze ciepła palącej się świeczki i aromatu który wprowadza w moje wnętrza...

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o dwóch produktach marki Allverne które pozwalają mi cieszyć się pięknymi zapachami tej jesieni...


Rozpocznę od świecy zapachowej - Wanilia z Madagaskaru...



Świece zapachowe marki Allverne oparte są w 100% na oleju palmowym pochodzących z równoważonych upraw. Palą się jasnym płomieniem bez sadzy i dymu do 30 godzin. Dostępne w 4 wariantach zapachowych:
  • Lawenda z Prowancji
  • Wanilia z Madagaskaru
  • Rajskie jabłko z Podhala
  • Zielona herbata z Japonii


Świeca zamknięta jest w klimatycznie zapakowanym opakowaniu, którego design nawiązuje do zapachu, który znajduje się w jego wnętrzu. Ogromną radość sprawia już samo otwieranie pudełeczka, które niczym pąk kwiatu rozkwita i pozwala nam zajrzeć do środka natychmiastowo otulając nas swoim aromatem.


Świeca o pojemności 170 g znajduje się w masywnym, szklanym opakowaniu. 

Już od pierwszych chwil po odpaleniu świecy otula nas przyjemna słodka nuta wanilii, która zaprasza nas w podróż po gorącym piasku pustyni i ciepłego powiewu wiatru. Wśród jej nut przeplata się niewielka ilość cynamonu dodając jej szczypty ostrości. Wszystko współgra z sobą w jednej harmonii pozwalając mi na maksymalny relaks...


Wystarczy zapalić tę świecę na 15 -20 minut, aby stworzyć ciepłą i słodką atmosferę. W tym przypadku nie ma mowy i duszącym czy drażniącym aromacie. Pali się intensywnym i jasnym płomieniem bez sadzy i dymu.

Jestem zauroczona tą świecą i z ogromną przyjemnością sięgnę po kolejne nuty zapachowe, tym bardziej , że koszt 20zł za tak rewelacyjny produkt nie ma sobie równych...

Moje mieszkanie otrzymało już swój zapach na jesień. A ja???

Ja tym czasem otulam się zapachem wody perfumowanej  LILY OF THE VALLEY & JASMINE.



W subtelnym, delikatnym i eleganckim pudełeczku skrywa się szklany flakonik o jasnoniebieskim zabarwieniu który od razu przywodzi mi na myśl poczucie świeżości i czystości...

Woda perfumowana LILY OF THE VALLEY & JASMINE to kompozycja niezwykle zmysłowa i kobieca, której sedno tworzą białe kwiaty konwalii i jaśminu. Zapach otwiera zachwycające połączenie kwiatów lotosu i peonii splecionych ze świeżością ziół i zielonych, wiosennych traw. Słodki i relaksujący zapach jaśminu tworzy, dzięki zmysłowej i wyrazistej konwalii, niewiarygodnie ciepłą i uwodzicielską kompozycję. Na końcu wyczuwalne są charakterystyczne nuty piżma i drzewa cedrowego. Woda perfumowana LILY OF THE VALLEY & JASMINE pięknie rozwija się na skórze, tworząc niezapomnianą i trwałą kreację.
  • Nuta głowy: zielone trawy i zioła, lotosu i peonia
  • Nuta serca: konwalia, róża, jaśmin
  • Nuta bazy: piżmo i drzewo cedrowe



Już od pierwszych chwil otula mnie świeży i kwiatowy zapach konwalii przywodzący mi na myśl rześki, wiosenny poranek, rosę na trawie i delikatne kwiaty na łące... Po chwili wszystko to zostaje skropione blaskiem ciepłego słońca - które tworzą nuty cedru i jaśminu. Wszystko to tworzy razem niesamowitą kompozycję pełnej świeżości i pozytywizmu... Zapach ten idealnie nadaje się do noszenia na co dzień, sprawiając, że jestem pełna energii, radosna i odrobinę kusząca...Ten aromat z czasem subtelnie się rozwija pozwalając mi w tym zabieganym czasie na łyk świeżości, odpoczynku i relaksu... Na chwilę zatrzymania się i spojrzenia przez ten czysty zapach w świat pełen czystości i szczerego uśmiechu...

 
A Wy jakimi nutami zapachowymi się otulacie?

Kasia

środa, 1 listopada 2017

Umilacze do kąpieli od Naturaorganika.pl

Pamiętacie jak 3 tygodnie temu wspólnie z Wami otwierałam piękną przesyłkę od Naturaorganika.pl?

Jeśli jeszcze ktoś z Was nie widział tego cudownego boxa to odsyłam Was do posta - Box kosmetyczny od Naturaorganika.pl

Dzisiaj natomiast chciałabym opowiedzieć Wam o dwóch kosmetykach, które tam się znajdowały ;)

Dlatego też dzisiaj zabieram Was w podróż do mojej łazienki, gdzie główną rolę odegrają dwa produkty będące umilaczami kąpielowymi w ten jesienny czas ;)



Nie wiem jak Wy, ale dla mnie idealnym sposobem na zrelaksowanie się po ciężkim dniu jest odprężająca kąpiel z użyciem produktów, który jeszcze potęgują ten proces... Jednym z nich jest właśnie witaminowa piana do kąpieli .



W 500 ml butelce znajduje się miks naturalnych składników o bardzo subtelnej i orzeźwiającej nucie zapachowej ;) Płyn o przeźroczystej i stosunkowo gęstej konsystencji żelu w zetknięciu z wodą pieni się otulając nasze ciało przyjemnym i wyczuwalnym aromacie jagód Acai. 



Ciało po zażyciu takiej kąpieli nie tylko jest zrelaksowane i odświeżone, ale skóra staje się nawilżona, zmiękczona i ujędrniona. Oprócz tego moja skóra dostaje moc witamin,która sprawia, że czuję się od razu lepiej. Ze względu na delikatną formułę płyn może być również stosowany przez alergików, czy też dzieci. Mój synek uwielbia ten kosmetyk, a ja pewno jeszcze nie raz do niego wrócę ;)



Moim drugim umilaczem kąpielowym jest musująca kula do kąpieli jojoba & porzeczka &żurawina .




Wiecie jak ona pachnie??? Coś niesamowitego!!! Energetyzujące owocowe nuty pobudzają moją skórę i otulają ją samym dobrem natury. 

No właśnie - w swoim składzie zawiera ona 98,2% składników pochodzenia naturalnego: soda oczyszczona, organiczny olej jojoba, morska, sól, ekstrakt z czarnej porzeczki, olej z nasion żurawiny, olejek aromatyczny.

W zetknięciu z wodą  rozpuszcza się jak Plussssz - nawet tak samo syczy, uwalniając przy tym nieziemski aromat, który czuć w całej łazience jeszcze przez bardzo dłuuuuuuugi czas...



Dodatkowo naturalne składniki zmiękczają wodę, neutralizują toksyny, ujędrniają i wygładzają skórę. Ponadto według Producenta "składniki w niej zawarte wygładzają nierówności, oczyszczają, poprawiają krążenie, koją, nawilżają i natłuszczają skórę. A naturalne olejki aromatyczne nadają kąpieli właściwości aromaterapeutyczne, co powoduje, że kąpiel jest wspaniałym relaksem.



No cóż pozostaje mi tylko oddać się tej przyjemności...

Kasia ;)