Jakie drzwi wewnętrzne wybraliśmy do mieszkania?

Witajcie ;)

Dzisiejszy wpis chciałabym poświęcić tematyce drzwi wewnętrznych, które zabrały nam wiele energii i czasu. Dopóki temat wyboru drzwi był w miarę odległy nie przywiązywałam do niego jakiejś szczególnej wagi - drzwi, jak drzwi - wybierze się "jakieś" i sprawa załatwiona. Nic mylnego! Muszę śmiało powiedzieć, że wybór drzwi stał się jedną z najbardziej czasochłonnych zadań, któremu musieliśmy podołać. Ilość odwiedzin salonów z drzwiami była ogromna! Do niektórych wracaliśmy po kilka razy rozmawiając o ich rodzajach, wypełnieniach, nie mówiąc o dodatkowych elementach potrzebnych do ich całkowitego montażu...

Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o kilku kwestiach, które napotkaliśmy na swojej drodze...


1. Czas oczekiwania 

To, że na drzwi wewnętrzne trzeba poczekać kilka tygodni - zdawaliśmy sobie sprawę, jednak nie lada zaskoczeniem była dla nas informacja, że w kilku salonach na drzwi musielibyśmy czekać nawet pół roku!!! Hmmm... Niestety sąsiedzi musieli tak czekać - nawet i dłużej. Nam firma zrealizowała zamówienie w ciągu 2 miesięcy i to był ogromny plus, bo nie wyobrażałam sobie załatwiać się bez drzwi ;)

2. Regulowana ościeżnica

Nasze ściany wewnętrzne są grubości ok. 27cm, więc kolejnym elementem było zastosowanie regulowanych ościeżnic, które otoczą całą ścianę i będą estetycznie wyglądać. Chcieliśmy od początku taki tym ościeżnic, jednak ich cena w niektórych salonach powalała nas na kolana. Średnio ościeżnica była 3 razy droższa od skrzydła, więc suma jaka się zrobiła przy ich zamawianiu, była naprawdę bardzo ciekawa. Na nasze szczęście mamy mało drzwi wewnętrznych ;)


3. Ościeżnica tunel

Długi czas zastanawialiśmy się nad rozwiązaniem na klatce schodowej z wejściem do kolejnego pomieszczenia. Chodziliśmy po salonach i prezentowano nam rozwiązania drzwi przesuwnych (nie wchodziły w grę, bo nachodziłyby na klatkę schodową, drzwi składanych, łamanych itp.) Naprzeciw naszym oczekiwaniom i bolączkom wyszła firma, w której zamawialiśmy drzwi. Zaprezentowała nam świetne rozwiązanie - a mianowicie tunel, który okala ścianę, wygląda super i stanowi świetny element aranżacji domu, a przy tym nie kosztuje milion monet ;)


4. Jakie drzwi wybrać?

Naszym wyznacznikiem przy wyborze drzwi wewnętrznych była prostota i funkcjonalność oraz wpasowanie się w charakter całego mieszkania. Wiedziałam, że chcę mieć pełne drzwi, bez wcięć i szybek - bo nie wyobrażałam sobie ich czyszczenia (wychodzi tutaj moje lenistwo ;) Dodatkowo drzwi jak dla mnie mają stanowić uzupełnienie wnętrza, a nie być elementem dekoracyjnym, który najbardziej przykuwa uwagę. Dlatego też nasz wybór padł na proste drzwi w białym kolorze z antracytowymi wykończeniami.

5. Dodatki do drzwi, wypełnienie i podcięcia

Wiadomo, że kupując drzwi nie płacimy za samo skrzydło, ale też za ościeżnicę (w naszym przypadku o wiele droższą niż samo skrzydło), klamkę i inne dodatkowe akcesoria. W naszym przypadku dopłacaliśmy również do wypełnienia skrzydeł drzwi, aby nie posiadały wypełnienia tzw. "plastru miodu" tylko płytę wiórowo - otworową. Ta opcja jest o wiele lepsza, bo znacząco tłumi dźwięki, ale też i droższa. Dodatkowy koszt generują również drzwi łazienkowe, w których konieczne są wycięcia niezbędne do odpowiedniej wentylacji.



6. Merytoryczne wsparcie

Kompetentne osoby będące na odpowiednim miejscu - to klucz do sukcesu! Mówię Wam, ta definicja sprawdziła mi się za każdym razem, czy to chodziło o drzwi, płytki, podłogę czy też meble lub sprzęt. Już po kilku zamienionych zdaniach można wywnioskować, czy dana osoba zna się na tymco robi  czy jednak nie. W sytuacji wyboru drzwi najbardziej zadowoleni byliśmy z merytorycznych podpowiedzi pracowników salonu VOX i właśnie tam zakupiliśmy nasze drzwi. 

7. Klamki i zamki

Tutaj też mamy ogromny wybór za czym idzie również cena. Za komplet możemy zapłacić  od kilkudziesięciu złotych do nawet kilkuset. My wybraliśmy bardzo praktyczne klamki oraz zamki tak aby wkomponowały się w całość.




Na zakończenie chciałabym dodać, że warto wybrać opcję zakupu drzwi wraz z montażem. Wtedy zapłacimy 8% VAT a nie 23%, więc w ogólnym rozrachunku można stwierdzić, iż za montaż dopłacamy tylko niewielką różnicę.

Jeśli macie jakieś pytania na temat drzwi to piszcie śmiało ;) Ja natomiast już zabieram się za kolejny wpis wnętrzarski.

Może jesteście ciekawi jakiegoś zagadnienia???

Pozdrawiam 

Kasia ;)

Komentarze

  1. Ja niedawno też kupowałam drzwi jedne do łazienki, drugie pokojowe, czekałam na nie ok. 6-7 tygodni.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz