Jaka pościel do nowoczesnego wnętrza?

 Jesień to czas, gdzie coraz więcej czasu spędzamy w swoich wnętrzach z kubkiem gorącej herbaty w dłoni, dobrą książką i otuleni zapachem świec. Moim ulubionym miejscem, gdzie znajduję chwilę aby pobyć sama z sobą, gdzie mogę wyciszyć swoje myśli i emocje po całym dniu i czuję się bezpiecznie jest łóżko w sypialni. Uwielbiam chwile, gdy dzieci już śpią, a ja chwytając książkę, otulam się miękką i wygodną pościelą...

Nic też dziwnego, że wybierając pościel do sypialni zwracam szczególną uwagę na jakość materiałów i wzór. 

Nasza sypialnia wykonana jest w stylu skandynawskim, w której króluje - prostota, minimalizm i praktyczność. Jej centrum stanowi łóżko, dlatego tak ważne jest dla mnie, aby pościel, która na nim się znajduje była wyjątkowa i pasowała charakterologicznie nie tylko do wnętrza, ale również do nastroju. Przecież po przekroczeniu progu sypialni, to ona jako pierwsza rzuca się w oczy! Ja zwracam szczególną uwagę na to, aby kolory i wzory pościeli tworzyły harmonię z całym pomieszczeniem. Do nowoczesnej i minimalistycznej sypialni pasuje pościel w kolorze czarnym, bieli czy szarości. Choć można również samemu poeksperymentować i również zaszaleć z kolorem. Do stylu skandynawskiego pasują pościele w kolorach ziemi - czyli nudziaki, beże, ale również biel i szarość. 

U mnie wybór pościeli często jest uzależniony od nastroju i panującej aury. Lubię zarówno proste wzory, jak i pościel w motywy kwiatowe, które do mnie bardzo przemawiają i czuję się dobrze w pościeli z takim printem. Chyba wtedy odzywa się moja romantyczna strona ;) Nie ukrywam jednak, że czasem lubię zaszaleć i na łóżku pojawia się wtedy pościel w fotorealistyczny print - jak trawa, czy łąka. Wtedy w mojej sypialni panuje iście naturalny i świeży klimat, który nie tylko wprowadza w dobry nastrój, ale również wspiera dobry sen ;)

Świetnym rozwiązaniem są również pościele 3D. Ten rodzaj okrycia zawsze wzbudza zachwyt! Wchodząc do sypialni można słyszeć - WOW! Zachwyt wzbudza również u młodszych członków rodziny. W pokoju dziecięcym i młodzieżowym taka pościel wygląda imponująco. Zresztą któż nie chciałby otulić się takim kompletem z realistycznym wzorem ulubionego bohatera, czy też zasypiać z niebem i gwiazdami na sobie ;)

Nie mniej jednak niezależnie od tego, jaki wzór ma pościel o wiele większą uwagę warto poświęcić na jej jakość wykonania. W końcu przecież kilka godzin dziennie właśnie spędzamy  w łóżku, a jakość i komfort snu jest najważniejsza! 

Na rynku mamy coraz większy wachlarz ich rodzajów. Najpopularniejszym z nich jest bawełna. Pościel bawełniana jest lekka i wytrzymała. W zależności od pory roku - latem zapewnia nam przyjemny chłód, a zimą kumuluje ciepło. Dodatkowo charakteryzuje się wysoką absorpcją wilgoci, dzięki czemu minimalizuje ryzyko pocenia się podczas snu. Ten rodzaj pościeli na pewno ma każdy z Was. Świetnie spisuje się dla alergików czy też delikatnej skóry dzieci. 

Innym rodzajem pościeli jest satyna bawełniana, która stanowi połączenie bawełny z nitką satyny nadając jej lekkość, śliskość i połysk. Ten rodzaj pościeli charakteryzuje się wytrzymałością materiału, jest oporna na zagniecenia, a swoją gładkością i przyjemnym chłodem świetnie spisze się na letnie noce zapewniając komfort i przewiewność. 

Oczywiście rozmiar pościeli również ma znaczenie. Ja dobieram ją do wielkości łóżka i pamiętam o tym, aby była wystarczająco duża, żeby otulić się w nią i dbać o odpowiedni komfort snu, bez zmartwienia, że mąż mi ją zabierze i będzie mi zimno.

Inwestując w pościel, która wykonana jest ze świetnego jakościowo materiału warto pamiętać również o odpowiednim sposobie jej prania i przechowywania. 

Ja pościele piorę osobno. Nie łączę je z praniem ręczników, czy ubrań. Dzięki temu wiem, że pościel posłuży mi na dłużej i nie martwię się o to, że może z nią coś się stać. Dodatkowo przed praniem odwracam ją na lewą stronę, zasuwając wszystkie zamki, czy też zapinając guziki. 

Kolejnym elementem jest częstotliwość zmieniania pościeli. Ja osobiście zmieniam ją co 2 tygodnie i sądzę, że jest to optymalny i wystarczający czas. Nie tylko do zachowania jej świeżości i miękkości, ale również chroniąc przed drobnoustrojami. Po praniu i osuszeniu jej w suszarce bębnowej nie jest potrzebne jej prasowanie. Jednak ja lubię mieć idealnie wygładzoną pościel, dlatego dodatkowo prasuję ją. Nie zapominam również o systematycznym jej wietrzeniu. Wystarczy jak rano luźno rozłożoną pościel na łóżku przewietrzę otwierając okno na ok. 20 minut. Potem ją odpowiednio układam na łóżku, a pościel jest odpowiednio odświeżona.

A jaka pościel króluje w waszych sypialniach?

Komentarze

  1. Ja mam pościel z motywem mojego ukochanego klubu piłkarskiego, więc w ogóle nie patrzę na styl czy materiały :D Świetnie mi się pod nią śpi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie przeważają neutralne kolory bez motywów, ale ta ostatnia wpadła mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza