Moje trio kosmetyczne na lato - Multifunkcyjny krem korygujący do ciała CC 10 w 1 - Bielenda

Witajcie ;)

Dzisiaj dalej kontynuuję wpis dotyczący mojego niezastąpionego tria kosmetycznego na lato ;) Wczoraj pisałam Wam o arganowym koncentracie brązującym Bielenda, a dzisiaj przychodzę z kolejnym świetnym produktem tej firmy.



Jest nim  Multifunkcyjny krem korygujący do ciała CC 10 w 1 z efektem natychmiastowej opalenizny, który zakupicie za ok. 24 zł.



Ten kosmetyk kupuję już któryś raz z kolei.  Gdy go poznałam, a było to ok. 2 - 3 lat temu zakochałam się w nim bezgranicznie. Teraz sukcesywnie wracam do niego  i nie wyobrażam sobie bez niego lata.

Innowacyjny krem skutecznie udoskonala wygląd skóry:
- maskuje niedoskonałości,
- ujędrnia, intensywnie nawilża,
- rozświetlające mikropigmenty odbijają światło i błyskawicznie dodają skórze blasku,
- lekka, nietłusta formuła szybko się wchłania, nie pozostawiając na skórze tłustego filmu,
- zawiera: kwas hialuronowy, koenzym Q10, masło kakaowe, witaminę E,
- krem jest bezpieczny dla skóry wrażliwej,
- 0% parabenów 0% sztucznych barwników 0% oleju parafinowego 0% PEG




Krem jest odpowiednikiem rajstop w sprayu tylko dla mnie wygrywa z innymi produktami pod kilkoma względami...

Konsystencja produktu przypomina podkład, który wyciskamy z tubki. Ja do jego aplikacji stosuję rękawicę do samoopalcza, która pozwala mi w sposób perfekcyjny bez smug i prześwitów rozprowadzić produkt na ciele.



Efekt jaki uzyskuję po jego aplikacji jest fantastyczny!!! Jest to efekt ujednoliconej, wygładzonej i pięknej skóry, która w promieniach słonecznych połyskuje mnóstwem drobinek nadając im delikatnej, diamentowej i subtelnej poświaty. Ja jestem miłośniczką takich rozwiązań. 


Skóra wygląda magicznie, bez żadnych naczynek, zaczerwienień czy zmian. Pokrywa on naszą skórę niczym fluid na twarzy. 

A co jest w nim najlepszego? Nawet przy wysokich temperaturach nie spływa z ciała mimo wilgoci na naszej skórze, nie tworzy smug, plam ani prześwitów. 

Ten produkt nigdy mnie nie zawiódł!!! A ja jestem nim oczarowana.

Czy znacie już mojego faworyta?

Kasia

Komentarze

  1. Krem CC Bielendy jest świetny, niestety nie dotrwał mi do tego lata, formuła się zważyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeden wykończyłam i kupiłam kolejny ;)

      Usuń
  2. Krem CC mam i bardzo lubię. Wprawdzie trochę się na nim zawiodłam bo liczyłam, że zakryje drobne blizny czy pajączki, ale z tym nie daje rady. Za to daje efekt ładnych opalonych i rozświetlonych nóg :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja go nie polubiałam gdyż w taki upał spływa wszystko, a przy tym brudzi mi ubrania. Miałam ale nie powrócę do niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz... Ja nie mam z tym problemu.

      Usuń
  4. Mi ten krem CC niestety nie przypadł do gustu, głównie przez kolor - na mojej skóry wychodził różowy :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale ładny odcień! Ja ostatnio stawiam na samoopalacze i po produkty typu "rajstopy w spray'u/ podkłady do ciała" nie sięgam, ale warto mieć taki kosmetyk w zanadrzu. Idealny na ważne wyjście :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam, znam i również bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz