Co pokochały moje usta... Pomadka nabłyszczająca do ust Provoke, Bright Lipstick - Dr Irena Eris

Witajcie ;)

Ostatnio czas ucieka mi przez palce... Zastanawiam się, jak to możliwe, że już minął wrzesień? Chyba to przez natłok ostatnich obowiązków, które całkowicie rozregulowały mój rytm dnia... Wraz z nadejściem jesieni zauważyłam również zmieniające się u mnie preferencje... Delikatny, letni makijaż ustąpił miejsca mocniejszym akcentom oka i podkreślenia ust... I właśnie o tym dzisiaj chciałabym Wam napisać.


We wrześniowej edycji pudełeczka Pure Beauty znajdował się cudowny kosmetyk - Pomadka nabłyszczająca do ust Dr Ireny Eris zamknięta jest w bardzo eleganckim opakowaniu, które od razu przykuło moją uwagę. Minimalistyczne logo na srebrnym tle opakowania, które jest bardzo trwałe i wytrzymałe całkowicie do mnie przemawia. W środku natomiast skrywa się cudowny produkt, który idealnie sprawdza się u mnie na ten jesienny czas.



Pomadka o nr 508 - Darling Pink posiada lekką, kremowo - satynową konsystencję dzięki czemu sunie miękko po ustach pozostawiając na nich śliczny efekt "mokrych" i pięknie podkreślonych ust. Zatopione w niej subtelne, rozświetlające drobinki nie są widoczne na pierwszy rzut oka, jednak po nałożeniu szminki na usta uwydatnia się ich efekt, który delikatnie odbija światło i nadaje ustom pięknego trójwymiarowego efektu, delikatnie błyszczących ust. Ten efekt tak bardzo mi się podoba, że z ogromną radością sięgam po nią kilka razy dziennie ;) 


Sam odcień pomadki jest bardzo w moim stylu. Jest on elegancki i pasuje do mojego typu urody. Stanowi świetne uzupełnienie mojego delikatnego makijażu, dzięki subtelnemu podkreśleniu ust w kolorze ściszonego różu. Pomadka jest bezzapachowa i jak dla mnie bardzo to do niej pasuje. W swoim składzie zawiera składniki pielęgnacyjne, które pozwalają uzyskać to przyjemne i natychmiastowe uczucie aksamitnej miękkości, komfortu i nawilżenia ust. Całość została dodatkowo wzbogacona solidną dawką witaminy E, która doskonale chroni delikatną skórę i przeciwdziała starzeniu. Pomadka utrzymuje się na moich ustach około 4 - 5 godzin, co uważam za bardzo dobry wynik. Nie znika ona od razu z ust. Ba! potrafi nawet przetrwać zjedzenie posiłku, pozostawiając na ustach lekką poświatę mieniącego się koloru, co dla satynowych szminek jest zaskakującym wynikiem. 

Jeśli lubicie podkreślić usta, które będą kusić połyskiem, to ten produkt na pewno Wam się spodoba ;)

Koniecznie dajcie znać, co sądzicie o tej pomadce?

Spokojnego weekendu ;)

Kasia

Komentarze

Prześlij komentarz