Subtelny makijaż kosmetykami Revers Cosmetics

Za oknem wita nas cudowna aura.Nie wiem jak u Was, ale ja mam ogromną przyjemność ciesząc się kawą wypitą w promieniach słonecznych i chwilą relaksu wśród śpiewu ptaków. Staram się doceniać każdą chwilę w tej "nowej rzeczywistości". Dlatego też dzisiaj zapraszam Was na nowy post o kosmetykach do makijażu, które idealnie wkomponowują się w ten wiosenny czas.

Obecnie stawiam na lekki i delikatny makijaż. Bez ciężkości, przepychu produktów i intensywnej kolorystyce. Dziś będę testować kosmetyki marki Revers Cosmetics.

Po porannej pielęgnacji i zastosowaniu bazy jako pierwszy produkt wybieram Fix Mat All in One Make Up, czyli podkład matujący.



Podkład ma lekką, kremową i nieobciążającą formułę, która z łatwością rozprowadza się po mojej cerze. Ja stosuję do jego nałożenia gąbeczkę i świetnie prezentuje się na cerze. Obecnie używam tylko jedną warstwę, ale podkład można budować i wtedy krycie jakichkolwiek niedoskonałości jest idealne. Wykończenie jest delikatne, matowe i wygląda bardzo naturalnie - nie wysusza i nie podkreśla skórek. Cieszy mnie to, że wtapia się w cerę nadając jej zdrowego wyglądu bez uczucia maski. 

Do utrwalenia podkładu stosuję matujący puder prasowany FIX Mat, który posiada właściwości absorbujące sebum.



Puder jest idealnym dopełnieniem podkładu. Jego lekka i aksamitna formuła szybko wtłacza się w cerę dodając podkładowi odrobinę krycia, delikatnego zmatowienia i wyrównania kolorytu. Idealnie sprawdzi się na wiosenno - letni czas, gdy chcemy osiągnąć efekt świeżej cery z ukryciem pewnych niedoskonałości.

Aby dodać delikatnego rozświetlenia cery mam do wyboru dwie możliwości - albo płynny rozświetlacz lub puder rozświetlający. 



Puder rozświetlający ma lekką, matową konsystencją. Podczas aplikacji nie sypie się ani nie pyli. Jego pigmentacja jest na tyle dobra, że świetnie sprawdza się również w formie cieni do powiek i tak go również stosuję. Pięknie rozświetla nie tylko kości policzkowe, ale również inne części ciała dając efekt błyszczącej i mokrej tafli, która pięknie odbija światło. 

Rozświetlacz w płynie stanowi kolejną opcję, aby nadać cerze blasku. Tutaj wymagana jest już większa wprawa przy aplikacji tego kosmetyku. Jego stosunkowo gęsta formuła i aplikator z pipetą powoduje, że nabiera się jej zbyt dużą ilość, dlatego też trzeba na to zwrócić uwagę, aby efekt glow nie wyglądał kiczowato. Wystarczy dosłownie odrobinkę kosmetyku, który należy natychmiastowo rozprowadzić, czy to przy użyciu palców, gąbki bądź pędzla, gdyż produkt stosunkowo szybko zastyga. Ale efekt jaki otrzymuję jest na tyle zadowalający, że rekompensuje mi trudność jego aplikacji. 

Oczy podkreślam tuszem do rzęs, który na gorące dni jest dla mnie wystarczający.


Mascara ma silikonową, giętką szczoteczkę, która bardzo ładnie rozczesuje rzęsy równomiernie pokrywając je tuszem. Tusz wydłuża i delikatnie pogrubia rzęsy nadając im subtelnego wyrazu. Nie osypuje się i jest trwały, dlatego też jest to kolejna propozycja, która świetnie sprawdzi się na ciepłe dni.

Teraz nadeszła pora na usta. 



Show Matte to forma lakieru do ust z charakterystycznym dla błyszczyków aplikatorem. Posiada kremową konsystencję, która sunie po ustach pozostawiając świetne krycie bez prześwitów. Chcąc pogłębić kolor warto nałożyć drugą warstwę. Po zastygnięciu pomadka ma formę matu, ale na szczęście nie wysusza ust i długo się utrzymuje.

Na koniec podkreślenie paznokci lakierem w odcieniu delikatnego różu i cały look gotowy ;)


Znacie kosmetyki tej marki? Są stosunkowo tanie, a jakość jest zadowalająca. 

Buziaki! 

Kasia

Komentarze

  1. U nas dziś się już pogoda niestety popsuła eh :( Szczerze mówiąc to jeszcze nie miałam kosmetyków tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A GDZIE EFEKT KOŃCOWY? Chętnie bym wypróbowała rozświetlacz w płynie bo nigdy takiego nie miałam

    Pozdrawiam!
    zpolskidopolski.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza